Jak zacząć- trening cz. 1

Trening, czyli kolejny dział z cyklu "temat rzeka" Setki ćwiczeń, tysiące możliwych wariantów i kombinacji, ale które będzie najlepsze dla mnie? Jak w ogóle nauczyć się trenować tak aby nie zrobić sobie krzywdy, a co więcej, żeby nie marnować czasu tylko maksymalnie efektywnie go wykorzystać. Postaram się przeprowadzić Cię krok po kroku, jak rozpocząć swoją przygodę z aktywnością fizyczną, od kompletnego laika, którego jedynym ćwiczeniem było podnoszenie kubka z kawą, wsiadanie do auta bądź spacer z kuchni do łazienki, po... no właśnie kogo? Tego nie wiem, ale na pewno pełnego energii zdrowego i uśmiechniętego człowieka! 🙂

Po nawet rocznej przerwie w moim przypadku, niestety na pierwszym treningu było tak że głowa chciała i pamiętała czasy z formy, ale ciało jednak jakoś nie chciało współpracować. Dać sobie w kość na pierwszym treningu, a potem dochodzić do siebie przez 2 tygodnie to nie sztuka. Każdy głupi potrafi to bezmyślnie zrobić. Co dodatkowo skutecznie nas zniechęci.

aaaa, no i będziemy mieli ogromne szczęście jak nic sobie nie nadziągniemy ani nie uszkodzimy.

Potraktujmy nasze ciało jak taki wolno rozpędzający się pociąg. Trwa to trochę, aż pociąg ruszy ze stacji, rozpędza się i rozpędza, aby potem już siłą pędu się nie zatrzymywać! 🙂

Przejdźmy do konkretów

Jeśli dotychczas nie robiliśmy ze sobą kompletnie nic, proponuję na początek wybić sobie z głowy siłownie. Przyjdzie na nią czas, a jak narazie korzystajmy z pogody (mamy sierpień). Zacznijmy od poprawienia swojej wydolności i przygotowania swojego układu krążeniowo oddechowego do cięższych treningów.

 

 

 

Po pierwsze: Strething

Tutaj potrzeba tylko chęci.

Bawisz się z dzieckiem na podłodze? Połączmy przyjemne z pożytecznym! 🙂 porozciągaj mięśnie dwugłowe, czworogłowe, przywodziciele, odwodziciele.  Oglądasz telewizję? Tyłek na podłogę i do dzieła! :]

Jakie korzyści niesie za sobą regularne rozciąganie:

  • zwiększa elastyczność mięśni
  • zwiększa ruchomość stawów, a tym samym poprawia koordynację całego ciała
  • zmniejsza ryzyko urazów
  • poprawia krążenie, dotlenienie tkanek
  • tak jak inna aktywność fizyczna, obniża poziom stresu, rozluźniając spięte mięśnie

Po drugie: Spaceruj

Tutaj od razu punktujemy:

Spacerowanie:

  • poprawi Twój nastrój
  • poprawia trawienie
  • poprawia zakres ruchu i mobilność
  • spala kalorie
  • wzmacnia serducho
  • pomoże odzyskać energie

Ile spacerować?

Tydzień pierwszy: 5-7 tys kroków dziennie, niska intensywność, spacery rekreacyjne, najlepiej po lesie wśród zieleni

Tydzień drugi: 7-9 tys kroków dziennie, niska intensywność, spacery rekreacyjne, najlepiej po lesie wśród zieleni

tydzień trzeci: 3x w tygodniu 30 min marszu w szybszym tempie (na tyle intensywny marsz aby złapać lekką zadyszkę, jednak w miarę swobodnie móc rozmawiać) + 10 tys kroków dziennie

tydzień czwarty: 3x w tygodniu 40 min marszu w szybszym tempie (na tyle intensywny marsz aby złapać lekką zadyszkę, jednak w miarę swobodnie móc rozmawiać) + 10 tys kroków dziennie

Warto znaleźć „partnera spacerowego” który nie tylko zmobilizuje (bo przecież już się ustawiliśmy, to głupio odmówić) to urozmaici spacerowanie 🙂

PS. Żyjemy w ciężkich czasach, wszystko drożeje z dnia na dzień. Życie co raz droższe, dlatego taka moja mała dygresja:

Kupować karnet na siłownie po to, aby chodzić po bieżni uważam za, delikatnie mówiąc, nierozsądne.

Nie opłaca się to ani z ekonomicznego punktu widzenia, ani zdrowotnego. Zdecydowanie lepiej pooddychać świeżym powietrzem wśród DARMOWEJ zieleni, niż powietrzem z zamkniętego pomieszczenia pakerni 🙂

Jednym z moich założeń jest to, aby pokazać że zdrowsze życie nie musi być drogie i na prawdę jest dostępne dla każdego.

 

Następnie: Idealna godzina na trening?

O której godzinie trenować i dlaczego? Odpowiedź jest łatwiejsza niż myślisz! 🙂
Bądźcie Czujni 🙂
Pozdrawiam- Marcin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *